Xerjoff 1861 Renaissance- Luksus za wielkie pieniądze

perfumy ilustracyjne
Sergio Momo uruchomił Xerjoff w 2003 roku, aby bezpośrednio wykorzystać rosnącą lukę majątkową w światowej ekonomii, z celebrytami, baronami technologicznymi, magnatami naftowymi i oligarchami finansowymi wschodzącymi do szeregów milionerów i miliarderów na całym świecie, starając się służyć temu, co niewątpliwie musi być smaczkiem w luksusowych towarach zbyt dekadenckich dla dawnych domów towarowych. Tak jak perfumy niszowe stanowiły bardziej artystyczną, choć droższą alternatywę dla linii z domów towarowych, luksusowe marki perfum „Haute”, takie jak Xerjoff, przejmowały linie perfum od projektantów haute couture Chanel czy Dior, jako nową opcję z wyższej półki. Z naciskiem na nadprzyrodzoną wydajność, koszty materiałów i olśniewające opakowanie nad ekspozycjami o doskonałym stylu lub smaku, jak starsze luksusowe perfumerie, takie jak Guerlain i Houbigant. Xerjoff znalazłby się na czele tej wschodzącej wyższej klasy perfum, obok marek takich jak Editions de Parfums Frederic Malle i prekursorów kategorii Creed, wyprzedzając zamiłowanie Roji Dove do puczenia się w prezentacji o prawie dekadę, oferując butelki Xerjoff ozdobione metalami szlachetnymi lub klejnotami. Prawdziwe pytanie brzmi, czy zapachy są warte swojej ceny i pretensjonalności? Cóż, w pewnym sensie, jeśli wydajność i wykonanie są tym, co sprawia, że ​​dom jest wart tego zanurzenia. Dzięki 1861 Renaissance otrzymujesz stosunkowo naturalnie pachnący cytrynowo-biały kwiatowy szypr, który trwa prawie wiecznie, ale nie jest to coś, czego nie można znaleźć również w niszowych domach lub w vintage, więc jest to do rozważenia.

Otwarcie Xerjoff 1861 Renaissance to dość miękkie i klasyczne pół-orientalne pchnięcie bergamotki, mandarynki i petitgrain. Brzmienie limonki i galbanum dodaje trochę ciekawej zielonej skórki, ale kompozycja szybko staje się perfumowa i prawie przypomina mi mniej liściastą Ninfeo Mio Annick Goutal, zwłaszcza z białym piżmem przebijającym się w połowie. Te puszyste piżma łączą się z różą, konwalią i dziwną miętą pieprzową, dając sercu delikatne uczucie przeciągania liny między męskością a kobiecością, co jest wojownicze, ponieważ zachowuje zamierzony klimat unisex. Podstawa jest mega omszała, ale jest to bardziej nu-szypr niż coś, co wywodzi się z pomysłu Francois Coty. Więc dostajemy ambroksan, wetywerię, zaskakująco naturalny cedr i paczulę, aby przywrócić to pół-orientalne uczucie otwarcia. 1861 Renaissance biegnie między pluszowym a przewiewnym zapachem, z przyjemnymi, paradoksalnie długotrwałymi tonami cytrusowymi zmieszanymi z puszystym piżmem, kwiatami i suchym drewnem. Wszystko to pachnie wyrafinowane, z doskonałą separacją nut i niemal klasycznym tonem, gdyby nie ewidentna chemiczna magia (choć dobrze wykonana) pod tym wszystkim. Będzie to trwało, dopóki nie zetrzesz go z dużą ilością dyfuzji i szalonej projekcji. Tę kompozycję może nosić każdy, ale jest w niej atmosfera formalności, która zabrania mi oglądać ją poza przebranymi imprezami lub weselami w plenerze. Jeśli jesteś osobą, która uwielbia cytrusy i klasyczne kompozycje kwiatowe esencje, bez żadnych ograniczeń budżetowych na perfumy, polecam to coś, ponieważ nosi się całkiem ładnie w ciepłe dni, choć jest trochę mdłe i pruderyjne od piżma.

Chociaż nie mogę powiedzieć, że nie spodziewałem się atmosfery eltyzmu z zapachem dosłownie skomponowanym i wypromowanym, więc przemawia do elity finansowej świata. Ludzi, którzy na biznesowy lunch zużywają więcej gotówki niż niektórzy z nas wydają na zakupy na miesiąc. Ale przynajmniej jest tu wystarczająco dużo artyzmu, by zwabić także hobbystów. Aby było jasne, 1861 Renaissance i XJ 1861 Renaissance to to samo, ale Xerjoff postanowił przepakować swoje perfumy kilka lat po pierwszym uruchomieniu, aby włączyć je do nowej trylogii XJ. Różne flakony, różne kufry, ten sam zapach. Osobiście nie widzę jego wartości w sugerowanej cenie detalicznej, ale jest bardzo dobrze zrobiony i trwa wiecznie, więc jeśli złapiesz dobrą ofertę, polecam spróbować. Na pewno zrobisz wielkie wejście dzięki niemu, bo wspaniale otoczy przestrzeń (po raz kolejny jest to cytrusowo-kwiatowy aromat), więc bądź ostrożny, jeśli nie jesteś fanem oświadczeniowych perfum lub rodzaju przepychu i okoliczności, takie jak ta, mają tendencję do nadawania, ale nie ma w tym też nic obraźliwego. 1861 Renaissance jawi się jako ultra-luksusowe perfumy, których można się spodziewać, ale przynajmniej unika pułapek cynicznych ekskluzywnych powtórek dawnej świetności lub nuty z przodu, skupiającej się jak inne perfumy na tym dość dotkniętym poziomie rynku. Zazwyczaj nie jestem fanem śrubowania cen i fałszywego marketingu, który można znaleźć w markach z tego poziomu branży. Przynajmniej tutaj Xerjoff dobrze wykorzystuje twoje pieniądze z czymś zarówno pięknym, jak i niesamowicie żywotnym na skórze.